Jak są traktowani rodzice w Warszawie Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
20.02.2010.

Relacje rodziców

Szkoła w Warszawie, na Bemowie

Szkoła przyjmowała
do zerówki wszystkich, zapewniając darmowe zajęcia i kontynuację nauki, zapewniając również doskonałe zaplecze.

Tymczasem:

- dzieci do grudnia nie wychodziły na podwórko, bo przez mini plac zabaw przy śmietniku przejeżdżały samochody do centrum kultury, które dla dyrekcji były ważniejsze od dzieci uczących się w szkole . W grudniu oddano nowy plac, ale dzieci (mimo zapisu w podstawie programowej) nadal nie wychodzą, bo … jest zimno i ponoć nie potrafią się ubrać (dziwne, że w przedszkolu potrafiły).

- W zerówce jest zakaz wprowadzania chociażby liter i cyfr, choć dzieci w przedszkolu czytały i pisały. Nauczycielka na zebraniu oświadczyła, że jeśli dziecko pyta: "jaka to literka" ona nie może odpowiedzieć.

- zajęcia dodatkowe są płatne, jedynie pierwsza klasa ma dostęp do bezpłatnych.


- pomimo skierowania z poradni psychologicznej obsługującej przedszkole szkoła nie chce od pół roku przyjąć dziecka na zajęcia z SI (integracji sensorycznej) W przedszkolu opieka SI, logopedy etc. była powszechna i łatwodostępna.


- rodzice „nadaktywni” automatyczne skazują swe dzieci na przykrości,


- dyrekcja nie chce się spotkać z rodzicami .


- co najgorsze, dyrekcja właśnie powiesiła zarządzenie, że dzieci spoza rejonu mają się przepisać do szkół rejonowych. Z uwagi na ww. może to i lepiej ale dzieci znów przeżyją kolejny stres adaptacji.


- wszystko to wydaje się tym bardziej smutne, że przedszkole musiało przyjąć 2 – latki, by nie zostało zamknięte z uwagi na brak tylu 3- latków, które miały wypełnić miejsce 6 latków.

Praga Północ

Zerówki w przedszkolach na Pradze Północ będą od tego roku zlikwidowane.
Wybór jest tylko pomiędzy wyslaniem dziecka do zerowki szkolnej lub do I
klasy. Szkoły nie są przygotowane na przyjęcie maluchów.
W szkole na Świetlicę jest zapisanych ponad 300 uczniów.
Kadra nie panuje nad tym, ktore dzieci sa w świetlicy, a ktore na
zajęciach dodatkowych. Biorąc pod uwagę fakt, że w przedszkolach jest zapisanych 100 -120
dzieci różnica w możliwości zapewnienia opieki jest kolosalna.
W szkolach nikt nie pilnuje malych dzieci, czy zjadly obiad nie mówiąc o
tym, że dzieci nie maja mozliwosci zjedzenia śniadania w takiej formie
jak w przedszkolu.


Saska Kępa


Zostalismy poinformowani przez dyrekcję o likwidacji zerówki w naszym przedszkolu. (W dzielnicy nie brakuje miejsc dla 3latków przyp.red).
Napisalismy pismo do burmistrza gminy Praga z prośbą o spotkanie z radnymi w tej sprawie. Na spotkaniu, na które przybyliśmy bardzo liczną grupą, przedstawiliśmy prezentację o naszym przedszkolu, oraz argumenty dlaczego kategorycznie nie chcemy odchodzić z przedszkola w tym roku. Spotkaliśmy sie z wielkim cynizmem radnych, którzy poinformowali nas, że szans na zmianę decyzji nie ma, bo taka jest konieczność. Powiedziano nam także, że nikt nie musi konsultować z rodzicami tej decyzji. Jedna z pań porównała nasz przypadek do rozwodu w malżeństwie (człowiek bierze ślub na całe życie, a potem rozwodzi się po 2 latach). Jesteśmy oburzeni potraktowaniem nas przez radnych. Zdecydowana większość rodziców jest zdesperowana walczyć o zerówkę, gdyż szkoły podstawowe w rejonie nie są wogóle przygotowane dla naszych dzieci, sami je oglądaliśmy, a wmawia się nam, że warunki są super.



 

 

 

Zmieniony ( 23.02.2010. )