Manipulacja samorządów Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
02.12.2009.

Polecamy artykuł Dziennika tutaj o naciskach na rodziców oraz tekst z Metra o proteście psychologów w  Warszawie tutaj

Rodzice namawiani do tego żeby zapisać swoje 6latki do 1klasy muszą zdawać sobie sprawę, że dyrektorzy szkół i pedagodzy są zatrudniani przez samorząd. Sześciolatek w 1 klasie to ogromna oszczędność dla budżetu gminy. Za dzieci w zerówce i przedszkolu płaci samorząd. Za dzieci szkolne płaci państwo w subwencji oświatowej.

Wielokrotnie docierały do nas informacje, że kadra pedagogiczna otrzymuje odgórne polecenie zachwalania 1 klasy dla sześciolatków (głos nauczycielki czytaj).
Tak było np. w Warszwie, gdzie psycholodzy zaproszeni na zebrania z rodzicami prezentowali "oficjalną wykładnię" rozwoju sześciolatka. Ci sami psycholodzy, którzy jeszcze rok wcześniej mówili, że dzieci nie powinny iść zbyt wcześnie do szkoły, nagle zmieniali zdanie. Rodzice pisali do nas, że tego rodzaju zebrania często przypominały zbiorowe pranie mózgu.

Dlatego lepiej rozmawiać ze znajomym psychologiem lub pedagogiem. Osoby wypowiadające się na oficjalnych zebraniach niekoniecznie są obiektywne.

Biura Edukacji w wielu miastach, zapowiadają, że planują kampanie mające zachęcić rodziców by posłali swoje dzieci do szkoły. Dzięki temu władze nie będą się musiały troszczyć o budowanie nowych przedszkoli, ponieważ sześciolatki ustąpią miejsca trzylatkom. Widać więc, że nie chodzi tu o dobro dzieci, o to czy są gotowe do podjęcia wcześniejszej edukacji czy też nie. Dla samorządu najważniejszy jest czynnik ekonomiczny.
Ciekawy przykład dały tu władze Sopotu. Na specjalnej stronie internetowej zachęcają aby do pierwszej klasy wcześniej posyłać także niepełnosprawne sześciolatki. Dla dzieci może to oznaczać skrócenie rehabilitacji o rok!

Manipulacja dziećmi
Władze Krakowa zapowiedziały że planują wycieczki do szkół dla pięciolatków. Jednak decyzja o planach edukacyjnych należy do rodziców. I to oni powinni oglądać sale, lub pokazywać je swoim dzieciom. Wycieczki do szkoły dla najmłodszych mogą nosić znamiona manipulacji. Bardzo prawdopodobne, że dzieci po takiej wizycie będą prosić rodziców by posłali je do 1 klasy. Maluchy mają silną potrzebę dorównania innym, a wszystko co nowe wydaje im się ciekawe. Dzieci nie mają jednak pojęcia o konsekwencjach, dlatego łatwo ulegają manipulacji. To dorośli powinni podjąć decyzję o tym gdzie posłać swojego sześciolatka w porozumieniu z doświadczonym pedagogiem a nie pod wpływem emocji dziecka. Rodzice nie muszą wyrażać zgody na wszystkie wycieczki z przedszkola.

 

 

Zmieniony ( 25.03.2010. )