Dlaczego jesteśmy przeciw reformie? Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
24.06.2014.

1) Szkoły w Polsce są niedoinwestowane
Wiele szkół jest w bardzo złym stanie technicznym. Dzieci uczą się w przepełnionych klasach, w systemie zmianowym. Nie ma odzielnych stref dla dzieci młodszych. Brakuje nie tylko świetlic ale często także szatni. Dzieci narażone są na agresję, hałas i stres. To tylko niektóre problemy, o których więcej można przeczytać w naszym raporcie o stanie szkół.

2) Tresura sześciolatka.
Nowa podstawa programowa przerasta możliwości przeciętnego sześciolatka. To czego dziecko uczyło się dotąd przez dwa, teraz ma przyswoić w rok. Sześciolatek musi pisać zgodnie z zasadami kaligrafii i czytać lektury. Pedagodzy podkreślają, że jest to dla dziecka tresura. Na zabawę brakuje już czasu. Dzieci są zmuszone siedzieć w ławkach i gonić program.
Wywiad z Dorotą Dziamską

3) Minister pozbywa się odpowiedzialności.
Za wprowadzanie reformy w szkołach, według oficjalnych deklaracji MEN, odpowiadają tylko samorządy. Ministerstwo nie interesuje się, czy gminy mają pieniądze, np. na utworzenie mniej licznych klas.

4) Pięciolatki trafiają do szkół.
Reforma nakłada obowiązek edukacji na pięciolatki oraz czterolatki urodzone pod koniec roku. W co trzeciej gminie w Polsce nie ma przedszkoli. Tam dzieci trafiają do szkół. Także do zespołów podstawówka- gimnazjum.

5) Nauczyciele nie zostali przygotowani.
Nie przewidziano szkoleń dla nauczycieli. Szkoły dostały kopie nowej podstawy programowej. Odbyło się też kilkaset konferencji powiatowych. To zdaniem MEN wystarczy.

ZAPRASZAMY DO DYSKUSJI: facebook

 

Zmieniony ( 24.06.2014. )